Jeszcze niedawno nasze łazienki przypominały laboratoria chemiczne: dwuetapowe oczyszczanie, tonik, esencja, dwa rodzaje serum, krem pod oczy, krem nawilżający i olej na domknięcie. Celebrowałyśmy te kroki, wierząc, że im więcej warstw nałożymy, tym szybciej osiągniemy ideał. Rzeczywistość? Zamiast „szklanej cery”, wiele z nas skończyło z piekącą skórą i naruszoną barierą hydrolipidową. Skin streaming to moment, …
